Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Serce styskaje w hrudjach
W poszukach twojich sniw.
Pro misto ljudej wesełych,
I spiwuczych, i dobrych sliw.
W ratuszi łewy kaminni
Wartu pry brami nesut,
Znajut wony, szczo nezminni
Juni mriji, i cwit buzku.
Z dywnych sadiw czuty cej spiw.
Choczesz junosti – jid do Łwowa!
Tut ty znajdesz tak bahato okazij
Do wtichy, do łask, do bezmeżnych fantazij!
Stilky je mist, jak w nebi zwizd –
Ja zhadaju cju pisnju do słowa.
Switom błukaj, swoju dolju szukaj.
Choczesz junosti – jid do Łwowa!
W ratuszi łewy kaminni
Wartu pry brami nesut,
Znajut wony, szczo nezminni
Juni mriji i cwit buzku.
Pisnja dzwenyt, serce szczemyt –
Choczesz szczastja, todi jid do Łwowa!
Tut ty znajdesz tak bahato okazij
Do utich, i do łask, do bezmeżnych fantazij!
Stilky je mist, jak w nebi zwizd –
Sribło rokiw na skronjach i browach.
De choczesz jdy, i jak znajesz roby,
Ta za szastjam jid łysz do Łwowa!
Stilky je mist, jak w nebi zwizd
Sribło rokiw na skronjach i browach.
De choczesz jdy, i jak znajesz roby,
Ta za szastjam jid łysz do Łwowa!
De choczesz jdy, i jak znajesz roby,
Ta za szastjam jid łysz do Łwowa!